Tatuś, tatusiu: Linii które musiałem napisać po polsku [Lines that I had to write in Polish; English & Hebrew translations in following posts]

bf passport bw crop 400 (3)

 

 

Tatuś, tatusiu

Tatuś, tatusiu, tak nalazłem się
mówiąc do siebie, po polsku,
w łóżku w pokoju hotelowym
na moim pierwszym i jedynym
wizyty w Warszawie, w roku 1996,
60 lat po moim urodzeniu tam,
57 lat po naszej ucieczki stamtąd
w dniu kiedy Niemcy zaczęli
bombardować nasze miasto.
 
Nie rozumiem dlaczego musze pisać te linii
po polsku, nie wiem jeśli ktoś będzie je czytać,
nie wiem jak pamiętam, jak piszę teraz
tych słów, jak przychodzą do mnie
(z pomocą stron internetowych tłumaczenia)
także nie wiem czy są gramatyczny o nie:
prawie 70 lat nie mówiłem, nie myślałem,
prawie nic nie czytałem, nie pisałem
po polsku, od kiedy zacząłem mówić,
myślić, czytać i pisać główniej po angielsku
i później także po hebrajsku,
ale to był mój pierwszy język,
mój język z mamusią i tatusią,
z moją drogą Babki, z moji wujky i ciotky
i kuzyny i przyaciely który pozostawyły
w Warszawie i były prawie wszystki tępiony,
i jakoś to jest dla mnie ważne te linii
po polsku napisać.
 
Około dwóch tygodni temu, w dniu który był
sto dziewiąte urodziny mojej mamusi
kto żyła 62 lata, znalazłem się pisząc
linii o niej po polsku, może być również
dlatego że byłem tak poruszony kilka dni
wcześniej kiedy czytałem po polsku wiersz
Wisławy Szymborskiej “Wszelki wypadek”,
gdy przyjaciel przysłał mi tłumaczenie
w angielsku, i wczoraj, na 69 rocznica
śmierci tatusia na Jom Kipur 5706 (1945)
w Szanghaju, opublikowałem (w angielsku)
wspomnienia z mojego doświadczenia
tego dnia w poście na moim blogu,
i większość z tego dnia znalazłem się
pisząc te linie do nim i o nim po polsku.
 
Tatuś, tatusiu,
słodkie słowa, słodkie myśli,
słodkie uczucia człowieka
którego znałem nie więcej niż 9¼ lat,
ile razy powiedziałem te słowa do niego,
jak często słuchał mnie,
jak on pomógł mi w Szanghaju
nauczyć się angielskiego
i później także rosyjskiego,
więc mogłem czytać książki i gazety
gdy angielski publikacje stały się
niedostępny tam po Pearl Harbor,
(już wtedy byłem uzależniony od czytania)
i mogłem także słuchać Radia Moskwa
i podążać zwycięskie postępy
Armii Czerwonej na zachód,
i oznaczyć każdy z nich małe czerwone flagi
na mapie że utknąłem na ścianie,
w nadziei i tęsknoty za koniec tej wojny.
 
I jak on wziął mnie czasami,
kiedy poszedł kupić znaczki
dla jego osobistej kolekcji polskich znaczków,
lub chińskie znaczki że mogą być
dobrą inwestycją, i pomógł mi zbudować
małą kolekcję znaczki Imperium Brytyjskiego;
a czasem zabrał mnie ze sobą do kawiarni
gdzie spotkał się z przyjaciółmi lub innych
że może miał z nimi interesy;
i raz lub dwa razy na wyścigi psów,
i raz lub dwa razy do gry w Haj Alaja ja wciąż pamiętam jak raz
był bardzo zły na mnie
kiedy kupił specjalnie dla mnie
na czarnym rynku dobre mięso
i nie mógłem nic jeść, czułem się chory,
ale on stał się tak zły, chciał mnie z pasem
pokonać, ukrywałem się pod stołem,
i mamusia nie pozwala mu mnie uderzyć.
 
I może być też, że zawsze było napięcie
między nami, z jego strachu że mamusia
kocha mnie więcej niż mu
napięcie że znam siebie jako ojciec
trzech synów, napięcie, wyobrażam,
że wszyscy ojcowie który dorastali
w patriarchalnej/romantycznej kultury
czują się czasami, i mój ojciec był
człowiekiem bardzo zazdrosny, więc moja
mamusia napisała w swoich wspomnieniach.
 
Ale wszystko to na bok, a także
te wiele trudnych wspomienia
z bolesnym ostatnim roku swojego życia
o którym pisałem krótko w tym poście
w moim blogu i nie chcę tutaj powtarzać,
pamiętam go z miłością i z podziwem,
i wiem głęboko, że moje życie zawdzięczam,
tak, do szczęścia we wszystkich wypadkach,
ale także do niego, do jego spermy, do jego ducha,
do jego miłości i zaradny wspieranie mojej matki i mnie,
a także że zrobił wszystko że zrobił aby nas doprowadzić
do bezpieczeństwa, gdzie mogliśmy tę wojnę przeżyć,
i umożliwić mi się rozwijać i być tym czym jestem,
wciąż pamiętając te tylko trzy słowa że rzeczywiście
pamiętam że powiedział do mnie, dość często:
“Wszystko jest możliwe.”

 

 

 

Advertisements

One thought on “Tatuś, tatusiu: Linii które musiałem napisać po polsku [Lines that I had to write in Polish; English & Hebrew translations in following posts]

  1. Urodziłem się w 1936 roku. W 1996 roku było to 60 lat po urodzeniu, 57 po naszej ucieczce, nie 50 i 47, jak pojawił się w pierwszej opublikowanej wersji.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s